Roksana Zasina wicemistrzynią Europy w zapasach! Przeczytaj wywiad z Roksaną Zasiną!

Michał Kaźmierczak
Michał Kaźmierczak
Roksana Zasina – 34-letnia zawodniczka Zgierskiego Towarzystwa Atletycznego na rozgrywanych w dniach 19 – 25 kwietnia w Warszawie Mistrzostwach Europy w zapasach zdobyła srebrny medal w kategorii WW 55 kg. Remisując 2:2 w finale i przegrywając na punkty z reprezentantką Rosji Stalvirą Orshush. W rozmowie z nami opowiada o swojej przygodzie z zapasami, trudnościami pandemicznymi i planach na medal w Tokio.

Eryk Kielak: Jak to się stało, że zaczęła Pani trenować zapasy?

Roksana Zasina: To był czysty przypadek. W klubie gdzie chodziłam do szkoły trenerzy poprosili żebym pojechała na zawody. Potrzebowali jedynie kogoś kto się zważy, żeby spełnić odpowiednie zapisy w dokumentach. No i tak się zaczęło…

EK: Od ważenia do mistrzostwa… Jak wyglądała ta droga?

RZ: Powoli… 2013 był rokiem przełomowym. Wcześniej nie miałam żadnych większych sukcesów. Nie mogłam się przebić nigdzie za granicą. Nie miałam też żadnych środków na utrzymanie. Trenowałam, trenowałam i trenowałam. Pomogli mi ludzie w Zgierzu. Trener poświęcał mi bardzo dużo czasu i właśnie w 2013 w Tibilisi zdobyłam Mistrzostwo Europy. Od tego czasu rok po roku wracam z takich zawodów z medalami.

EK: Jaki jest najtrudniejszy element zapasów?

RZ: Najtrudniejsze są same treningi. Z pozoru to wygląda łatwo. 6 minut na zawodach. Wychodzisz i schodzisz. Ale samo przygotowanie jest wymagające. W zapasach jest potrzebne wszystko: szybkość, siła, kondycja, technika, wytrzymałość. Tak naprawdę my szkolimy wszystko. To nie tylko treningi na macie.

EK: Czy w zapasach jest miejsce na element taktyki? Czy przygotowuje się Pani specjalnie pod konkretną rywalkę?

RZ: Wiele osób to stosuje. Oglądają wcześniej walki i się przygotowują. Ja jednak stronię od takich sposobów. Wychodzę i walczę. Nie sprawdzam wcześniej zawodniczki. Z większością i tak się już spotykałam. Jeśli raz przegrałam, staram się znaleźć powody porażki i nie popełniać więcej tych samych błędów.

EK: W finale przegrała Pani na punkty. Jak ocenia Pani swój występ? Niedosyt?

RZ: Wydaję mi się, że nie dałam z siebie wszystkiego. Ten ostatni okres pandemii był dość trudny. Mieliśmy przerwy. Nie mogliśmy trenować. W niektórych momentach nie było dojść do sali, do sparingpartnerów. Wszystko było „na wariackich papierach”. Fajnie, że ta impreza odbyła się w Polsce. Myślę, że zabrakło obycia na macie. Kilkukrotnie walczyliśmy ze sobą i myślę, że byłam w stanie wygrać z tą zawodniczką. Te wyniki są na zmianę. Raz wygrywam ja, raz ona.

EK: Ma Pani już zapewnioną kwalifikację olimpijską. Czy przygotowania do tej imprezy zostały zaburzone przez COVID?

RZ: Przygotowałam na Igrzyska Olimpijskie optymalną formę i niestety wyszło jak wyszło. Nie było możliwości zorganizować turnieju. Teraz na pewno zrobię wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się w przeciągu tych 3 ostatnich miesięcy. A co z tego wyjdzie? Zobaczymy!

EK: Ma Pani jakiś swój cel na ten turniej? Czy tak jak Pani wspomniała wcześniej ,,wejść na matę i po prostu walczyć”?

RZ: Wejść i walczyć, ale oczywiście jak każdy zawodnik jadę tam żeby zdobyć medal! Chciałbym wygrać, ale czas pokaże co będzie. Nie dodaje sobie presji. To bardzo ważna impreza, ale w czasach jakie mamy aż tak daleko w przyszłość nie chce wybiegać.

EK: Rozumiem. Widzę, że jak każdy sportowiec żyje Pani dzień po dniu.

RZ: Zgadza się, są momenty, że można 2-3 dni odpuścić. Teraz mam taki czas po ME. Ale za chwilę trzeba będzie wchodzić w te mocne jednostki treningowe. Od kilku lat wszystko podporządkowuje pod zapasy. Dieta, treningi, wyjazdy. Życia osobistego w tym momencie nie mam. Jeszcze trochę i na to czas przyjdzie.

EK: Złoto w Tokio i można oddać się na zasłużoną emeryturę!

RZ: (śmiech) Dokładnie!

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie