Optymistyczny wniosek po zwycięstwie ŁKS: w tej drużynie jest potencjał

(pas)
Krzysztof Mączyński walczy o piłkę z Marcinem Nowakiem.
Krzysztof Mączyński walczy o piłkę z Marcinem Nowakiem. Paweł Łacheta
Ligowa premiera była wyjątkowo udana. ŁKS po zaciętej, dramatycznej walce pokonał jednego z kandydatów do awansu do ekstraklasy Pogoń Szczecin 2:1. Ozdobą meczu był kapitalny gol Jakuba Koseckiego i kilka składnych akcji, które rozgrzały publiczność. Można z optymizmem stwierdzić, że w drużynie jest potencjał. Jeśli potrafi go wykorzystać, z pewnością będzie zespołem czołówki I ligi.

Trener Andrzej Pyrdoł do ostatniej chwili wahał się czy wystawić w podstawowej jedenastce Jakuba Koseckiego, czy postawić na ostrożniejszy wariant z jeszcze jednym defensywnym pomocnikiem i Krzysztofem Mączyńskim grającym za Marcinem Mięcielem. W końcu jednak zaryzykował, zdecydował się na... widowisko, angażując więcej zawodników w grę ofensywną. I to opłaciło się zespołowi, kibicom przyniosło sporo radości. Odwaga została nagrodzona zwycięstwem.

Dobrze funkcjonował środek pomocy, gdzie Mączyński z Dariuszem Kłusem potrafili kilkakrotnie skutecznie zatrzymać przeciwnika i wyprowadzić kontratak. Mniej było akcji oskrzydlających, wygranych pojedynków jeden na jeden stwarzających przewagę na prawej czy lewej flance.

Momentami zamazywały się granice między formacjami i łodzianie bronili się (skutecznie) nawet w dziesięciu. To też jest sposób na obronę własnego przedpola, gdy zespołowi brak zgrania i pewności własnych możliwości.

Jednak poza dwoma, trzema błędami w początkowej fazie meczu grze defensywnej nie można wiele zarzucić. Kapitan Marcin Adamski mądrze dyrygował kolegami. Zespół nie pozwolił rywalom na przeprowadzanie składnych ataków. Bezradni szczecinianie w końcówce pogubili się zupełnie i nie skonstruowali akcji, która mogłaby im przynieść wyrównującą bramkę.

Trener Andrzej Pyrdoł twardo chodzi po ziemi. Uważa, i słusznie, że przed drużyną jeszcze bardzo dużo pracy i sporo do poprawienia. Nie ulega jednak wątpliwości, że takie zwycięstwa jak nad Pogonią, gdy nikt nie odstawiał nogi, każdy dał z siebie wszystko, cementują drużynę, pozwalają jej uwierzyć w siebie i mają większą wartość niż... tydzień wspólnych treningów.

Dziś łodzianie mają wolne. Jutro zaczynają przygotowania do niedzielnego meczu w Ząbkach, gdzie o godz. 17 zmierzą się z miejscowym Dolcanem. Trener Krzysztof Adamowicz nagrał na wideo mecz rywali z GKS Katowice (1:1) i łodzianie mają bogaty materiał do analizy przed niedzielną konfrontacją.

Głośne powroty piłkarzy do ekstraklasy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3