Butle z gazem nadal drogie na majówkę. Działkowicze desperacko szukają alternatyw

Wiktor Przygocki
Wiktor Przygocki
Udostępnij:
Wzrost cen paliw niesie za sobą podwyżki innych produktów pochodnych. Dotyczy to głównie gazu sprzedawanego w butlach. Ich ceny nadal są dwukrotnie wyższe niż jeszcze kilka miesięcy temu. Działkowicze zaciskają pasa i próbują szukać rozwiązań gdzie indziej.

50 zł za wymianę butli propan-butan 11 kg to już historia. W tę majówkę trzeba liczyć się z wydatkiem dwukrotnie większym. Na dużych stacjach koncernowych, takich jak AMIC lub Orlen, aby wymienić butlę, musimy mieć odłożone średnio ok. 110 zł. To nieco mniej niż w marcu, kiedy wymiana kosztowała ok. 125 zł, ale nadal horrendalnie dużo. Fatalnie sytuacja wygląda też w marketach budowlanych. Dla przykładu, w OBI przy ul. Szparagowej wymiana kosztuje równo 100 zł.

Jeżeli chcemy choć trochę zaoszczędzić, musimy odwiedzić mniejsze stacje LPG. Średnia cena za wymianę butli w tych miejscach, to ok. 90 zł. Przykładowo, w Zgierzu na ul. Konstantynowskiej, propan-butan wymienimy za 89 zł, a w Łodzi na ul. Szczecińskiej za 88 zł.

W wyjątkowo kiepskiej sytuacji znajdują się działkowicze, którzy nie mają własnej butli na wymianę i muszą ją nabyć. Wydadzą prawie 300 zł. Na majówkę w 2020 roku taki sam zestaw, czyli nowa butla i 11 kg propanu-butanu, wynosił... ok. 100 zł. Różnica jest ogromna, dlatego wraca moda na małe butle turystyczne o wadze 2 kg oraz 3 kg. Niestety, ciężko znaleźć jest stację, na której taką nabijemy.

Nabijać może tylko rozlewnia, na stacjach LPG jest to zakazane - mówi pracownik stacji autogaz na Bałutach, który pragnie zachować anonimowość. - Niewielu właścicieli w 2022 roku się na to decyduje. Wiąże się to z posiadaniem odpowiedniego sprzętu, tzn. zaworów, końcówek i głowic. Jeżeli chcemy nabić taką butlę, to musimy próbować po znajomości, bo to też marny zarobek dla właściciela – dodaje.

Do butli 2 kg wchodzi ok. 3,5 litra gazu, a do 3 kg – ok. 4,5 litra. Nabijanie takich butli, to mały zarobek dla stacji paliw, a ryzyko wysokiego mandatu. Wg strażaków jest to bardzo niebezpieczna czynność, a zakaz obowiązuje już od dwudziestu lat. Cierpią na tym działkowicze.

Po co mi kupować taką drogą “jedenastkę”, jeżeli mam małą butlę turystyczną? Na majówkę w sam raz by wystarczyła do gotowania na działce. Niestety, ostatnio jeździłem po Łodzi i nikt nie chciał mi jej nabić. Wydałbym 20-30 zł, a nie jakieś chore pieniądze, bo dużej na wymianę nie posiadam – narzeka pan Janusz, właściciel ogórka działkowego w Zgierzu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Bon turystyczny ważny do września

Wideo

Materiał oryginalny: Butle z gazem nadal drogie na majówkę. Działkowicze desperacko szukają alternatyw - Express Ilustrowany

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie