Alfa i omega łódzkiego sportu, czyli prezes Łódzkiej Federacji Sportu Janusz Kotliński, był dumny, gdy dowiedział się, że jako organizator Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży Łódzkie 2013 musi pośpiesznie zorganizować dodatkowe autobusy, by wszystkich chętnych przewieźć na ceremonię otwarcia zawodów do Manufaktury.

- Kiedyś na defilady sportowcy wychodzili niechętnie, wręcz defilady były wstydliwe, ale teraz w Łodzi stało się coś wyjątkowego - mówi nam Janusz Kotliński. - Każdy chciał w tym wydarzeniu uczestniczyć. Tym jestem zbudowany, jestem dumny.
Ceremonia otwarcia Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży Łódzkie 2013, zorganizowana w Manufakturze, była wydarzeniem, które na długo zostanie w świadomości młodych ludzi.

Gdyby tę ceremonię zorganizować na stadionie, pewnie nikt z kibiców, by nie przyszedł, ale w samym sercu Łodzi, w Manufakturze, znicz olimpijski robił wielkie wrażenie. To jest właśnie promocja sportu! Młodzi ludzie, którzy nie spodziewali się takiej uroczystości w Manufakturze przystawali i z zaciekawieniem obserwowali pokazy. Nawet pogoda okazała się łaskawa i na te trzy godziny niebo przestało płakać. Organizacja tej ceremonii otwarcia w Manufakturze to był strzał w dziesiątkę.

W uroczystości wzięło udział ponad 2000 dzieci z całej Polski, na których już od godziny 16 czekało specjalnie przygotowane miasteczko sportowe. Młodzież mogła spróbować swoich sił w strzelaniu z łuków, jeździe na segwayach, trikke, siatkówce plażowej, boksie, koszykówce i dartsach. Dodatkową atrakcją było Giga Memory z piktogramami ilustrującymi poszczególne dyscypliny sportowe. Podczas zabawy uczestnicy odpowiadali na pytania związane z twórczością i życiem Juliana Tuwima. Konkurs był przygotowany z okazji obchodów roku pisarza. Największym powodzeniem cieszyła się jazda na segwayach oraz strzelanie z łuków. Uroczystość przebiegła w radosnej atmosferze i duchu sportowej rywalizacji.

Największą publiczność zebrał zespół Bednarek, który zagrał dla młodzieży na zakończenie uroczystości. Czołowym wokalistą zespołu jest Kamil Bednarek, wokalista, muzyk, kompozytor i instrumentalista, ale również autor tekstów. Pomimo nienajlepszej pogody publiczność dała się porwać muzyce reggae.

Po koncercie członkowie zespołu rozdawali autografy swoim fanom, licznie zgromadzonym na rynku Manufaktury.
"XIX Ogólnopolską Olimpiadę dla Młodzieży Łódzkie 2013 uważam za otwartą" - tymi słowami Marszałek Województwa Łódzkiego Witold Stępień otworzył w Łodzi najważniejsze w Polsce młodzieżowe wydarzenie sportowe.


Superotwarcie

Uroczystość otwarcia Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, przygotowana zgodnie z ceremoniałem olimpijskim, rozpoczęła się defiladą młodzieży z całej Polski, którzy licznie przybyli na rynek Manufaktury.
Towarzyszyli im także olimpijczycy m.in. Artur Partyka - skoczek wzwyż, Piotr Stępień - zapaśnik, Tomasz Kupis - zapaśnik, Kazimierz Maranda - lekkoatleta, Janusz Kotliński - kolarz, Barbara Niemczyk - siatkarka, Małgorzata Niemczyk - siatkarka, Mieczysław Nowicki - kolarz, Zygfryd Kuchta - piłkarz ręczny, Filip Moterski - sędzia. Swoją obecnością uroczystość uświetnił także Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Pan Tomasz Półgrabski, który życzył wszystkim zawodnikom siły i woli walki do samego końca oraz radości z udziału w zawodach.

Flagę narodową na maszt wciągnęli chłopcy z Uczniowskiego Klubu Sportowego przy Szkole Podstawowej nr 7 w Łodzi a olimpijską dziewczynki z Miejskiego Uczniowskiego Klubu Sportowego Widzew.
Apel olimpijski odczytał Mieczysław Nowicki, zdobywca srebrnego medalu olimpijskiego na igrzyskach w Montrealu. Kolejnym elementem ceremoniału olimpijskiego było ślubowanie sędziów, które odczytał Pan Filip Moterski i ślubowanie zawodników, które odczytał Wojciech Sipak z Klubu Sportowego "Juwenia" z Rawy Mazowieckiej.
Następnie Pan Piotr Stępień zapaśnik, wicemistrz olimpijski z Barcelony wraz z zawodnikiem olimpiady Michałem Sidwą zapalili znicz olimpijski.
Część oficjalną zakończył podniebny pokaz na linach inspirowany na dyscyplinach sportowych. Goście mogli obejrzeć między innymi szermierkę, boks, koszykówkę oraz pływanie.


W Łódzkiem stworzyliśmy jedną rodzinę sportową

Z Januszem Kotlińskim, prezesem Łódzkiej Federacji Sportu, organizatorem Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży Łódzkie 2013 rozmawia Dariusz Kuczmera

Ceremonia otwarcia Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży 2013 spotkała się z bardzo pozytywnymi recenzjami. Jak Pan ocenia tę uroczystość?
Jestem bardzo zadowolony, ale ważniejszym, prawdziwym powodem do dumy jest opinia naszych gości. Otrzymałem setki gratulacji, młodzi sportowcy byli zachwyceni, to dla nich będzie impreza pamiętana przez wiele, wiele lat.
Pan, jako były wybitny sportowiec, wie, że takie szczegóły mogą zaważyć na dalszym przebiegu kariery młodych sportowców...
Jestem zbudowany tym, że dzisiaj młodzi ludzie są dumni z tego, że są sportowcami. To nobilitacja. Moda na sport może skutkować tylko pozytywnie.
Olimpiada w Łódzkiem to wspólne dzieło wielu rąk.
Zgadza się. Jeżdżę po wszystkich ośrodkach, które u nas organizują olimpiadę i poznaję wielu cudownych ludzi. Zaangażowani, oddani, przejmujący się każdym szczegółem. Wójtowie, prezydenci, burmistrzowie tak mocno przeżywają organizowane u siebie turnieje.
Jaka jest ocena organizacji dotychczas rozegranych zawodów Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży?
Piątka z plusem! Nie chcę zapeszać, bo zbliżamy się dopiero do półmetka Olimpiady, ale nie ma powodów do najmniejszych narzekań. W czternastu dyscyplinach już wyłoniliśmy medalistów, sześć jeszcze wczoraj rozgrywaliśmy, a w poniedziałek już rozpoczynamy następne.
Chyba nie jest łatwo zorganizować tak dużą imprezę sportową?
Na pewno. Na wielkie słowa uznania zasługuje sekretarz zarządu i jednocześnie dyrektor biura Łódzkiej Federacji Sportu Zbigniew Świercz. Ten człowiek ma mówiąc kolokwialnie łeb sześć na dziewięć. Zaczyna pracę o 6 rano i kończy późnym wieczorem. Jest prawdziwym motorem napędowym naszej Olimpiady. Ja jestem tylko prezesem, nadzoruję wszystkie wydarzenia, ale człowiekiem od najtrudniejszej roboty jest sekretarz. Chylę czoła przed nim.
Jest jednak coś, co należałoby skrytykować. To czysto sportowe wyniki naszej reprezentacji. Nie jesteśmy potęgą w sportach młodzieżowych.
Rzeczywiście, jak na razie, nie mamy wielu medali, ale już coś drgnęło. Właśnie otrzymałem radosną wiadomość, że na pomoście w Dobryszycach nasi reprezentanci zdobyli dwa złote medale w podnoszeniu ciężarów. Po cichu liczymy na kolejne krążki. Nie ma podstaw do pesymizmu. Jeszcze wiele może się zdarzyć w klasyfikacjach.
Możemy liczyć na medal w ukochanej przez Pana dyscyplinie?
Bałem się tego pytania. Akurat teraz w kolarstwie mamy dołek, ale wkrótce może się to zmienić. Startujemy młodszym rocznikiem, który dopiero zbiera doświadczenia. Jestem optymistą i wierzę, że i dla kolarstwa zaświeci wkrótce słońce.
Może już podczas następnej Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży? A propos. Czy to prawda, że sportowe władze naszego kraju planują zlikwidować młodzieżowe igrzyska?
Rzeczywiście był taki projekt. Ale ostatnio podano do wiadomości, że Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży będzie kontynuowana. Ogłoszono już nawet konkurs na organizację młodzieżowych igrzysk w 2014 roku. Z moich informacji wynika, że prawo organizacji prawdopodobnie otrzyma Wrocław. A zatem w 2014 roku jedziemy na Dolny Śląsk.
To poważna kandydatura. Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży wywołuje duże zainteresowanie. Oglądałem zawody gimnastyczne w hali MOSiR przy ul. Karpackiej w Łodzi. Serce rosło, gdy widać było pełne trybuny, przejęte twarze sportowców i ich rodziców...
Zainteresowanie młodzieżowym sportem jest duże. Oczywiście największe ze strony rodziców, ale to zrozumiałe. Przecież to właśnie rodzice ponoszą największy trud w kształtowanie kariery sportowej swych pociech. Także trud finansowy. Takie czasy. Ale z drugiej strony można pochwalić się posiadaniem w rodzinie sportowca. To powód do dumy. Sport ponadto daje gwarancję odpowiedniego wychowania młodego człowieka. Sport uczy i wychowuje.
Jakie jeszcze wnioski płyną z obserwacji pierwszej części Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży Łódzkie 2013?
Zauważyłem z wielką radością, że młodzież poprzez sport integruje się. Młodzi ludzie się poznają, tworzą się u nas wielkie przyjaźnie, jedni drugim kibicują. Nawet w moich klubie Społem kolarz nie znał łucznika, łucznik strzelca, a teraz to się zmienia. Jedni za drugich trzymają kciuki, pocieszają się, autentycznie cieszą z sukcesów. Nie przesadzę, jeśli powiem, że w Łódzkiem stworzyliśmy jedną wielką sportową rodzinę. To szczególna wartość Olimpiady nie do przecenienia.

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź